This website is using cookies

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website. If you continue without changing your settings, we'll assume that you are happy to receive all cookies on this website. 

Home

Click on the MATRIX to start your literary adventure!

 czhuplskdeen
cz     
hu     
pl     
sk     

Ars poetica? (Polish)


Zawsze tęskniłem do formy bardziej pojemnej,
która nie byłaby zanadto poezją ani zanadto prozą
i pozwoliłaby się porozumieć nie narażając nikogo,
autora ni czytelnika, na męki wyższego rzędu.

W samej istocie poezji jest coś nieprzystojnego:
powstaje z nas rzecz o której nie wiedzieliśmy że w nas jest,

[…]

Ars poetica? (Hungarian)


Mindig tágas, laza formákra vágytam,
ne legyen túl költészet, se túl próza,
a megértést szolgálja, senkit se téve ki,
se szerzőt, se olvasót, fennköltebb gyötrelemnek.

A költészet mélyén ott a szégyen:
fakad valami belőlünk, s nem tudtuk, hogy bennünk honol,
pislogunk, mintha tigris ugrott volna ki jobbkezünkből

[…]

Tren Fortynbrasa (Polish)

Teraz kiedy zostaliśmy sami możemy porozmawiać książę jak mężczyzna z mężczyzną
chociaż leżysz na schodach i widzisz tyle co martwa mrówka
to znaczy czarne słońce o złamanych promieniach
Nigdy nie mogłem myśleć o twoich dłoniach bez uśmiechu
i teraz kiedy leżą na kamieniu jak strącone gniazda
są tak samo bezbronne jak przedtem To jest właśnie koniec

[…]

Fortynbrasova elegie (Czech)


Teď když jsme zůstali sami můžem si promluvit princi jako muž s mužem
třebaže ležíš na schodech a vidíš to co mrtvý mravenec
to znamená jen černé slunce s tříští paprsků
Nikdy jsem nemohl pomyslet na tvoje ruce bez úsměvu
i teď když leží na kameni jako shozená hnízda
jsou stejně bezbranné jak předtím To právě je konec

[…]

Wiersze (Polish)

1.
Tak, tu powinniśmy przychodzić,
do próżnych i surowych wnętrz. Dziś,
kiedy nie mamy nic do przyniesienia, nic
co by miało ciężar, nic
prócz ciężarów własnych które
nikomu nigdy na nic.

Powinniśmy przychodzić tuż przed świtem
gdy za miastem słychać płacz pociągów,

[…]

Gedichte (German)

* * *

Siff schwimmt auf dem Fluß. Die Brücke hat sich gewöhnt.
Sie versucht nicht einen ihrer vielen Füße zu heben
und zu schütteln. Am oberen Lauf pflegen Frauen
ihre Körper. Über der schwarzen Innenstadt
schimmert das gerötete Lid der Wolken, unausgeschlafen.
 
Anthology ::
Literature ::
Translation ::